: : Hmmm? Jest dokładnie odwrotnie - gra podaje Ci wszystko na tacy i rzadko kiedy : jest wogóle co interpretować. : : Co nazywasz tacą ? W zasadzie medium jest nieistotne - film, książka, : obraz, gra. Uczestniczysz w jakimś wydarzeniu interpretacyjnym i tylko : od Ciebie zależy, co z tego wyniknie. Pozorne jest limitowanie Cię : przez nieokreślone podanie na tacy . To tak, jakbyś powiedział, że do : czytania uaktywniasz 80% rozumu, a do gry 30%. Tu nie chodzi o interpretacje... tylko o wyobraznie. I o to jak bardzo mozesz sie czuc czescia swiata ktory ogladasz / czytasz. IMO gdy czytasz musisz ruszyc glowa, i uaktywnic swoja wyobraznie, nadajac swiatu swoje cechy, co w koncu powoduje, ze te realia sa tobie blizsze. Interpretracja filmu (czy obrazu) rzeczywiscie moze byc podobna do interpretacji ksiazki, ale z drugiej strony kazdy ma inne wyobrazenia... za przyklad moge podac piekno. A na tacy (w filmie) czlowiek dostaje wlasnie takie 'piekno zastepcze', co niestety nie jest jego interpretacja. BTW: Chyba o to chodzilo Jarkowi. : Husserl powiedziałby, że Twoje rozumienie jest nie sposobem poznania, : a wręcz bycia. Jesteś tym, co rozumiesz; tym, co chcesz i co potrafisz : na swój sposób zrozumieć, czy - jakby powiedziałby Heidegger - Twoje : rozumienie jest sposobem Twego istnienia. Chyba masz wyksztalcenie humanistyczne, bo te zdania wyzej sa bardzo zagmatwane. Ja wole stwierdzenia Mysle wiec jestem ... to oddaje prawie to samo (IMVHO). Czy moglbys przetlumaczyc to na cyferki ?

: Jacek Sitowski